Promień Słońca

Lokalizacja: Gdańsk- Przymorze
Powierzchnia: 53 m2
Przeznaczenie: Mieszkanie prywatne
Projekt: Paulina Rubinkowska
Zdjęcia: @martynasoulstudio
Dodatki: @lumanndesign

„Życie nie jest niczym więcej niż podróżą do domu, wędrówką w letnim słońcu.”

Philip Huff, Dni Trawy
Zaledwie trzy kilometry od piaszczystej plaży, w samym sercu Gdańska, znajduje się mieszkanie, które zachwyca kolorem, światłem i ciepłem. Głównym wyzwaniem tej realizacji było stworzenie miejsca codziennego życia pełnego spokoju i radości w jednym. Cała przestrzeń jest cichym azylem w którym można odetchnąć od miejskiego zgiełku, a jednocześnie czuć puls tętniącej życiem Trójmiejskiej aglomeracji.

Metamorfoza od fundamentów po detale

Mieszkanie przeszło gruntowną przemianę – od nowego układu funkcjonalnego, po starannie dobrane detale. Z dwóch niewielkich pokoi i salonu z małym aneksem powstała przestrzeń dzienna połączona z większą kuchnią oraz sypialnia. Efekt? Więcej światła, powietrza i miejsca do przechowywania.

Centralnym elementem stało się przeszklone przepierzenie w miejscu dawnej ściany. Jego dolna część pełni funkcję szafki RTV od strony salonu i blatu roboczego od strony kuchni. Dzięki temu przestrzeń pozostaje otwarta, a jednocześnie zyskuje subtelny podział – idealny, gdy przygotowuje się kolację w towarzystwie przyjaciół.

W holu który jest kontynuacją zabudowy zaprojektowano obszerną wnękę z szafami oraz siedziskiem, które stało się ulubionym miejscem… Tofika, puszystego rezydenta mieszkania.

Paleta barw inspirowana wschodem słońca

Kolor był dla inwestorki kluczowy. We wnętrzu spotykają się jasne błękity, głębokie granaty, turkusy, zielenie i akcenty ciepłej żółci i różu. To paleta inspirowana nadmorskim wschodem słońca– kojąca po długim dniu pracy, a jednocześnie pełna optymizmu.

Już od progu wita nas błękitna zabudowa z żółtym siedziskiem, drewnianymi uchwytami w kobaltowym odcieniu i sprytnie ukrytą strefą gospodarczą. To zapowiedź tego, co czeka w środku – harmonii koloru i światła.

Salon – centrum życia

Po prawej stronie od wejścia znajduje się salon, w którym miękka sofa zaprasza do lektury ulubionej książki z widokiem na ogród. Obok swoje miejsce znalazła zaoblona biblioteczka w głębokim kolorze turkusu-spełnienie marzeń właścicielki. Dopełnieniem są tu dodatki pełne falistych kształtów nadające całości finezji i unikalnego stylu. Naprzeciwko, w strefie jadalni w towarzystwie okrągłego stołu stoi odnowiony komplet krzeseł inwestorki 200–190 . Nad nimi w centralnym punkcie niczym plażowy kapelusz znajduje się lampa z abażurem oplecionym kolorowymi sznurkami.

Przeszklenie między salonem a kuchnią oraz minimalistyczna zabudowa RTV z naturalnego drewna równoważą bogactwo form i kolorów. Kuchnia kontynuuje tę historię – błękitne i żółte fronty, delikatne płytki nawiązujące do zmiennych odcieni nieba i unikatowy akcent: wisząca szafka z okrągłym detalem z żółtego szkła. Wszystko razem tworzy niepowtarzalną grę kolorów i materiałów szczególnie w słoneczne dni. Cała zabudowa jest jednocześnie bardzo funkcjonalna i ergonomiczna. W kuchni nie brakuje powierzchni blatu roboczego oraz miejsca do przechowywania.

Sypialnia – strefa wyciszenia

Sypialnia to oaza spokoju, w której również królują barwy nieba i wody. W głębi – strefa snu odcięta od reszty  subtelnym błękitem, który stanowi doskonałe tło dla pozostałych odcieni tego koloru widocznego w  detalach, tkaninach i dodatkach.

Bliżej wejścia – część z zabudową szaf i niewielkim biurkiem o drewnianym blacie i finezyjnej nodze, widocznym już z przedpokoju odznacza się od reszty zabudowy delikatną oliwkową barwą.

Łazienka z przestrzenią na oddech

Dzięki przeniesieniu pralki i suszarki do holu, łazienka zyskała przestrzeń na wannę i prysznic. Kolorystyka pozostaje spójna z całym mieszkaniem – tu również pojawiają się stonowane błękity i ciepłe akcenty, które nadają wnętrzu lekkości.

Zabudowa umywalki wraz z lustrem wykonanym na wymiar i małą boczną szafka wiszącą na podręczne kosmetyki jest bardzo praktyczna a równocześnie atrakcyjna dla oka.

To mieszkanie jest dowodem na to, że funkcjonalność i estetyka mogą iść w parze, a kolor – jeśli użyty z wyczuciem – potrafi być najlepszym architektem nastroju i pogody ducha.